Kilka słów o współczesnych izolacjach w budownictwie

W ostatnim czasie producenci materiałów budowlanych i wykończeniowych zwracają większą uwagę na potrzebę zajmowania się również sprawami starszych budynków. Tutaj także jest rynek, o którym nie należy zapominać, rynek, który nie jest wcale mały. Duża część obiektów albo wymaga już modernizacji i remontu, albo będzie wymagać w niedługim czasie.

Te prace podyktowane są głównie chęcią dostosowania obiektów do nowych realiów związanych z kosztami utrzymania, a konkretnie z kosztami ogrzewania. Na tym polu jest jeszcze wiele do zrobienia. Jeżeli patrzymy na dom, który w naszym odczuci jest jak najbardziej współczesny, zbudowany na przestrzeni ostatnich 20 lat, to musimy sobie zdawać sprawę z tego, że do budowania i wykończenia zastosowano tam materiały, które mają się nijak do tych stosowanych współcześnie. Najlepiej będzie to widać w przypadku materiałów izolacyjnych.

Jeżeli dom, który postwał np. w roku 2000 posiada ocieplenie poddasza wykonane z wełny o grubości 20 cm to jest to już spory sukces. Z naszych analiz wynika, że w zdecydowanej większość, w tamtym okresie stosowano cieńsze warstwy izolacji, więc nikogo nie powinno zdziwić, że na poddaszu znajdziemy izolacje o grubości 15 cm, a może nawet i 10 cm. Takie były czasy. Na tamten moment warstwa 15 cm wełny wydawała się być czymś atrakcyjnym. Dziś już wiadomo, że taka grubość ocieplenia nie przynosiła możliwie dużej korzyści związane z ogrzewaniem domu. Zdarzało się również, że to ocieplenie było wykonane niezbyt precyzyjnie, a spółczynnik lambda tamtych materiałów był zdecydowanie słabszy, niż tych używanych współcześnie. Dodatkowo należy się liczyć z postępującą degradacją materiału - mamy tu zwykły system naczyń połączonych: jeżeli wełna mineralna jest materiałem przewiewnym, to całą przegrodę dachu dodatkowo wychładzał wiatr. Takie wychładzanie mogło skutkować pojawianiem się wilgoci, gdyż ciepłe powietrze pochodzące z wnętrza ogrzewanego domu spotykało się z zimną płytą G-K, z cimną folią, lub zimną membraną dachową. Łatwo sobie wyobrazić co mogło dziać się z tym dalej.

To prawda, że już 20 lat temu były dostępne inne materiały izolacyjne, takie jak pianka poliuretanowa, ale nie były to materiały dostępne dla przeciętnego Kowalskiego. Pianka była bardzo droga więc ten materiał stosowali tylko najbogatsi inwestorzy i w większości byli to raczej ludzie, którzy gdzieś na zachodzie czy też w USA spotykali się z tą metodą. Dziś już wiadomo, że pianka poliuretanowa nie jest wcale dużo droższa niż ocieplanie wełną, a być może, w niektórych przypadkach jest materiałem nawet tańszym. Temu zagadnieniu poświęcimy jednak osobny wątek. Współcześnie ceny nowoczesnych izolacji natryskowych już nie odstraszają. Cennik ocieplania pianką można znaleźć chociażby tutaj. Po wnikliwej analizie może okazać się, że przy tym poziomie cenowym, ocieplenia pianką jest porównywalne pod względem kosztów. Czy jest porówwnywalne również ze względu na jakość? Wiele osób twierdzi, że jest to materiał o wiele lepszy.

Rzeczywiście, może dziwić fakt, że pianki poliuretanowe stały się materiałem powszechnie stosowanym również w budownictwie mieszkaniowym. To, że przedsiębiorcy korzystają z tego materiału, z pewnością nikogo dziś nie dziwi, ale tak to już jest we współczesnym świecie, że to właśnie przedsiębiorcy kreują pewne trendy i mody. Być może dlatego, że jest to grupa, która w mniejszym stopniu obawia się ryzykować, a być może dlatego, że jest im łatwiej porównać te technologie. Jeżeli przedsiębiorca miał już kontakt z tym materiałem to o wiele chętniej zastosuje go u siebie w domu. Tak więc to się odbywa, że nawet przy niewielkich nakładach na reklamę, niskich budżetach firm produkujących pianki, stale rośnie popularność tego materiału. Jak to mówią: dobre, nie musi się tak silnie reklamować. Zadowoleni użytkownicy domów ocieplonych pianką będą polecać tą metodę swoim znajomym. Taka jest kolej rzeczy.

To wszystko jest bardzo ważne również w konteksicie remontowania starszych obiektów. Przy dachach zaplanowanych na grubość wełny 15-20 cm trudno jest dziś wyobrazić sobie w tym miejscu warstwę izolacji o grubości 30 cm. Z pomocą więc przychodzi pianka poliuretanowa, która słynie z bardzo dobrych właściwości. Nade wszystko ważne jest tutaj to, że pianka tworzy jedną warstwę izolacji, monolit, który zatrzymuje wiatr, a jednocześnie jest w stanie przepuszczać parę wodną. Oczywiście jest tu mowa o piance otwarto-komórkowej, która w zdecydowanej większości wybierana jest do izolacji dachów w domach jednorodzinnych.